Zakończył się remont dachu na wczesnobarokowym, modrzewiowym kościółku szpitalnym pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, nazywanym potocznie przez mieszkańców kościółkiem mariackim. Świątynia doczekała się miedzianego pokrycia m. in. dzięki dotacji pozyskanej z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Usytuowana przy zbiegu ulic: Mariackiej i Kościuszki urokliwa świątynia z 1 poł. XVII w. została włączona do północnej części Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej. Wiele ciekawych informacji na temat szpitala dla ubogich i przynależącego do niego kościółka opisał bardzo szczegółowo wolbromianin, ks. Marcin Lech. Dzieje kościółka oraz opis zabytkowego wnętrza świątyni można znaleźć np. na stronie parafii pw. św. Katarzyny, która sprawuje obecnie opiekę nad kościółkiem mariackim: http://www.parafiawolbrom.pl/historia-kosciola/historia-kosciola. Z historycznych badań ks. Lecha wynika, że kościółek – najpierw jako samodzielna parafia – funkcjonował i utrzymywany był dzięki dotacjom i dochodom z dób otrzymanych od życzliwych, zamożnych Wolbromian. Świetnie prosperujący i wyposażony szpitalik, z biegiem lat nadgryzany przez czas i niesprzyjające warunki, popadł w ruinę, kiedy nastały trudne dla Polski i Kościoła katolickiego czasy zaborów. Daty ostatecznego końca jego działalności nie znamy, choć wiadomo, że jeszcze w 1885 roku szpital musiał działać, gdyż z tego roku pochodzi fundowana przez ubogich sygnaturka do kościoła szpitalnego. Jak pisze ks. Lech „Kościółek, po zlikwidowaniu parafii szpitalnej, bardzo zniszczony i stoczony przez drewnojady, bardzo rzadko czynny w okresie komunizmu, szczęśliwie doczekał naszych czasów wraz ze swoim wyposażeniem. Przez kilka lat po drugiej wojnie światowej w tym kościółku nauczano religii dzieci z pobliskiej szkoły podstawowej.”

Nie wiadomo jak potoczyłyby się losy drewnianej świątyni, gdyby jej złym stanem nie zajął się w latach 80-tych ubiegłego stulecia ówczesny proboszcz  ksiądz dziekan, Stanisław Sapilewski, dzięki zabiegom którego ruszyły prace konserwatorskie w tym zabytkowym obiekcie. Prowadzone przez prawie dwadzieścia lat mozolne prace odkryły piękno i harmonię tej perełki architektonicznej. Konserwacja objęła nie tylko wewnętrzne drewniane ściany, z dość dobrze zachowaną polichromią, ale także ołtarze, chór, ławki, przedsionek, krucyfiks z kruchty, okna i drzwi. Prace prowadzono także na zewnątrz. Zajęto się zniszczoną przez korniki elewacją świątyni, fasadą i fundamentami. Wtedy też po raz pierwszy od lat wymieniono dach oraz poprawiono wieżyczkę i jej hełm. Wycięto również część drzew, przez co odsłonięto kościółek, a następnie zamontowano zewnętrzne oświetlenie. W latach późniejszych prace były kontynuowane – zajęto się  renowacją zakrystii, wyłożeniem ścieżki wokół budynku i wymianą starego, zmurszałego ogrodzenia. W kolejnych latach założono system ochrony przeciwwłamaniowej i wymieniano kolejne zniszczone deski zewnętrznych ścian budynku.

Od jakiegoś czasu wiadomo było, że kościółek potrzebuje kolejnego gruntownego remontu dachu i rynien, ponieważ stare przeciekały, powodując niszczenie zabytku. W roku 2017 przygotowany został wniosek o dofinansowanie remontu dachu, który przeszedł pozytywną ocenę, ale na jego realizację w puli ministerialnej zabrakło środków. Inicjatorzy remontu jednak nie poddawali się i złożone odwołanie okazało się skuteczne – prace renowacyjne mogły zostać zrealizowane w roku 2018, dzięki dotacji z Programu ochrony zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego początkowo w wysokości 200 tys. zł, a kiedy okazało się, że konieczna jest również wymiana więźby dachowej dodatkowo jeszcze nieco ponad 70 tys. zł – w sumie ponad 270 tys. zł.

kosciolek

Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar