W okresie jesienno-zimowym w budynkach mieszkalnych wzrasta ryzyko pożarów. Najczęściej dochodzi do nich w wyniku wadliwego działania albo niewłaściwej eksploatacji urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych. W tym samym okresie odnotowywany jest także wzrost liczby zatruć czadem, czyli tlenkiem węgla. Jak ustrzec się przed tym niebezpieczeństwem?

Tlenek węgla nazwany jest cichym zabójcą. Powstaje on podczas procesu niepełnego spalania, który zachodzi przy niedostatku tlenu w otaczającej atmosferze. Niebezpieczeństwo zaczadzenia wynika z faktu, że gaz ten jest bezwonny i bezbarwny. Blokuje on dostęp tlenu do organizmu zajmując jego miejsce w czerwonych ciałkach krwi, co – w wyniku dłuższego kontaktu – prowadzi do uduszenia. W trwającym obecnie sezonie grzewczym olkuscy strażacy interweniowali w sprawie czadu już kilka razy.

– Od 1 listopada ubiegłego roku, w powiecie olkuskim odnotowano 5 zgłoszeń związanych z tlenkiem węgla. W tym roku mieliśmy jedną taką sytuację. Na szczęście w większości przypadków osoby poszkodowane nie wymagały hospitalizacji – informuje kpt. inż. Mateusz Podsiadło, Starszy Specjalista ds. Operacyjno-Szkoleniowych KP PSP w Olkuszu.

Ogólnopolskie statystyki są jednak zatrważające. W 2017 roku w naszym kraju odnotowano prawie 32 tys. pożarów w obiektach mieszkalnych. W wyniku tych wydarzeń 4328 osób trafiło do szpitala a 475 osób poniosło śmierć w pożarach. Spośród nich 73 osoby zginęły od zatrucia tlenkiem węgla.

Jak podkreślają przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej, co czwarty pożar powstaje w naszym mieszkaniu, czyli tam, gdzie czujemy się najbezpieczniej i zbyt często zapominamy o potencjalnych zagrożeniach. Strażacy w ramach ogólnopolskiej akcji „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa!” apelują więc, aby używać tylko sprawnych technicznie urządzeń grzewczych, gazowych i elektrycznych i przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa.

– Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych: wentylacyjnych, spalinowych i dymowych. Wadliwe działanie wspomnianych przewodów może wynikać z ich nieszczelności, braku konserwacji, wad konstrukcyjnych oraz często niedostosowania istniejącego systemu wentylacji do stopnia szczelności stosowanych okien i drzwi, szczególnie po ich wymianie. Może to prowadzić do niedrożności przewodów, braku ciągu, a nawet do powstawania zjawiska ciągu wstecznego, polegającego na tym, że dym zamiast wydostawać się przewodem kominowym na zewnątrz, cofa się do pomieszczenia – tłumaczą strażacy.

Podstawą bezpieczeństwa jest dbanie o sprawność instalacji ciepłowniczych w naszych domach. Nasze domy i mieszkania powinny być także poddawane regularnym kontrolom. Prawo budowlane zobowiązuje zarządców oraz właścicieli obiektów budowlanych, w tym m.in. budynków mieszkalnych do sprawdzania stanu technicznego przewodów kominowych co najmniej raz w roku.

Bardzo pomocne może być nabycie czujnika, który mierzy poziom tlenku węgla i w razie przekroczenia dozwolonego poziomu wydaje głośny dźwięk, ostrzegając przed zagrożeniem. Dobrym rozwiązaniem jest zamontowanie takich urządzeń w pomieszczeniach wyposażonych w kominek, w sypialniach, a także w łazienkach z podgrzewaczami gazowymi typu junkers.

– Nie wolno nadmiernie doszczelniać mieszkań i „oszczędzać na ogrzewaniu” poprzez zasłanianie kratek wentylacyjnych. Mieszkania należy także regularnie wietrzyć – tłumaczy pan Stanisław, kominiarz z 30 letnim stażem.

Fot. Pixabay.com

Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar